Przyjazna przestrzeń czyli jak pokój dziecka może wpłynąć na jego rozwój. - montemmedia.pl

wpokoiku.pl

Przyjazna przestrzeń czyli jak pokój dziecka może wpłynąć na jego rozwój.

Pokój dziecka to miejsce, w którym twój szkrab dzień po dniu dokonuje małych i wielkich rzeczy. 
Dlatego tak ważne jest, aby było to miejsce dostosowane do jego potrzeb. Czy pokój twojego dziecka może wspierać jego harmonijny rozwój, wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i pozytywnie wpływać na nastrój? W jaki sposób myśleć o przestrzeni tych, których najbardziej kochamy, aby była ona im przyjazna?

Warto zastanowić się czy miejsce, w którym przebywa nasza pociecha, jest bezpieczne. Dzięki temu zapewnimy dziecku swobodę działania i unikniemy konieczności stałego kontrolowania go. Kable pochowane? Niebezpieczne przedmioty usunięte? Ostre krawędzie zabezpieczone? Kontakty zastawione? Brawo my, właśnie pomogliśmy dziecku przejść pierwszy krok w drodze do samodzielności.  

Przejdźmy teraz do trudniejszego etapu. Czy wszystkie rzeczy nagromadzone w pokoju są potrzebne? 
Może z niektórych dziecko wyrosło? Może niektórych nigdy nie lubiło? Może chcielibyśmy coś kupić, ale brakuje nam miejsca? A może rzeczy jest tak dużo, że dziecko, uciekając przed chaosem, chce bawić się tylko z nami? 
Ograniczanie przedmiotów przedyskutujcie z dzieckiem. Czy ono powinno uczestniczyć w tym działaniu  –  zdecydujcie sami. Z własnego doświadczenia podpowiemy, że nie jest to proste, ale życzymy powodzenia. Przetestowaliśmy na sobie, że dobrze jest zaprosić do pomocy przyjaciela, który chłodnym okiem doradzi, które spośród wszystkich „niezbędnych” rzeczy można schować do piwnicy lub oddać znajomym.

Co zrobić z rzeczami, które uznaliśmy za ważne? Żeby dziecko miało różne aktywności stwórzmy różne strefy do jej wykonywania. Podzielmy rzeczy dziecka na różne kategorie np. akcesoria do prac plastycznych, układanki, książeczki, ubrania. Następnie wydzielmy dla niech miejsce dostępne dla naszej pociechy. Przydadzą się do tego półki, pudła, pojemniki. Dziecko będzie samo sięgać po książki, jeśli półkę umieścimy w zasięgu jego rąk. 
Chętnie pobawi się puzzlami, jeśli będzie samo mogło je wyciągnąć. Nie zapomnijmy o ubrankach. Jeśli znajdziemy 
na nie odpowiednie miejsce, zachęcimy dziecko by samo próbowało się ubierać i dobierać stroje.

Na koniec zostawmy sobie dobór kolorów ścian. Nawet jeśli ograniczyliśmy już ilość wyposażenia i zabawek, wciąż jest kolorowo, prawda? Książki, zabawki, akcesoria dziecięce mają często zdecydowane barwy. 
Dlatego neutralne, stonowane kolory ścian będą się korzystnie komponować i pozwolą naszemu dziecku uniknąć nadmiaru bodźców. Dobrze to wpłynie na jego zdolność do odpoczywania.


Udostępnij

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dziecko
Wspominacie czasem, jak wyglądało nasze dzieciństwo w latach 80? 90? Całe dnie spędzaliśmy na dworze, jeździliśmy na rowerach bez kasków, w samochodzie nikt nie słyszał o fotelikach, a oranżadę piliśmy z jednej butelki. Żyjemy. I chociaż jako rodzice pilnujemy, żeby nasze dzieci zapinały pasy w samochodzie, a na nartach i rowerach śmigały w kaskach, czy nie uśmiechamy się czasem do siebie, wspominając jazdę na rowerze bez hamulców?  Dzieciństwo bez stałej kontroli rodziców to pasmo wielkich przygód i drobnych sukcesów. Na podwórku kształtowały się nasze pierwsze przyjaźnie, uczyliśmy się dzielnie znosić porażki („o nie, dlaczego to mnie znów złapali jako pierwszego”) i co ważne – większość z nas nie chorowała zbyt wiele, hartowaliśmy się naturalnie, bez suplementów diety.  W dobie XXI wieku, w dobie komputerów, tabletów, smartfonów i konsoli, dzieciństwo wygląda trochę inaczej.  I to jest w porządku! Fajnie, że dziecko może korzystać np. z aplikacji „Quik” do tworzenia filmów. Jest ona tak prosta, że ośmiolatek dzięki niej nagra filmy, dobierze do nich muzykę i dopisze teksty. Dobrze, że maluchy mogą naturalnie oswajać się z językiem angielskim. My, wychowani w latach ’80, ’90, nie mieliśmy dostępu do piosenek, filmów i gier stworzonych przez native speakerów z Wielkiej Brytanii. I większość z nas  ma bardzo słaby angielski akcent…
WIĘCEJ
Dziecko
Pamiętacie swój pierwszy dzień w szkole? Jakie uczucia Wam towarzyszyły? Jeśli wynieśliście z domu strach przed nauką i karą – najprawdopodobniej towarzyszył Wam strach. Jeżeli jednak Wasi rodzice potrafili przekazać Wam wiedzę w przystępny i zabawny sposób, zapewne zapamiętaliście szkolny czas jako jeden z najpiękniejszych w życiu. Te dobre doświadczenia warto przelać na ukochane maluszki. Przed zaprowadzeniem brzdąca do szkoły, warto się w nią… pobawić. Kupcie blok rysunkowy, kredki, farby i zeszyty. Możecie ćwiczyć pisanie literek, rysowanie szlaczków i malowanie obrazków. Drodzy rodzice, jeśli przez jakiś czas poudajecie nauczycieli, przyzwyczaicie Wasze dzieci do tego, że w szkole będą poddawane ocenie i czasami zdarzy się, że wykonane przez nie zadania będą wymagały poprawy. Nie bądźcie surowi, ale pomagajcie naprawić każdy błąd i tłumaczcie dlaczego jest to ważne.
WIĘCEJ
Dziecko
Muzyka jest jedną z tych rzeczy, które towarzyszą nam jeszcze przed narodzinami. Bicie serca matki, brzmienie jej oddechu, szum wód płodowych – to skład pierwszej orkiestry naszego życia. Dlaczego muzyka jest tak ważna? Dlaczego jest jedną z pierwszych rzeczy odczuwanych przez człowieka? Muzyka stymuluje nasz rozwój. Pobudza współpracę obu półkul mózgowych, rozwija koordynację ruchową i procesy myślowe, pobudza naszą wyobraźnię. Mogłabym wymieniać jeszcze długo: uczy panować nad emocjami, rozwija umiejętność koncentracji i wyostrza wrażliwość. Ale najważniejsze są właściwie dwie rzeczy: muzyka stymuluje nasz mózg i odbieramy ją intuicyjnie. 
WIĘCEJ